STRONA GŁÓWNA | MOSURA POLSKA | LINKI | KONTAKT | GALERIA | CIEKAWOSTKI | O HODOWLI | OFERTA | AKTUALNOŚĆI | MAPA STRONY
 
 

 

Od jakiegoś czasu moi znajomi namawiali mnie do zmiany mojego słodkowodnego akwarium 240l na morszczaka, jest to dobry pomysł gdyż zmienię nieco „krajobraz” w salonie co na pewno wpłynie na moje dobre samopoczucie. Zacząłem więc dużo czytać i słuchać na ten temat. Największą inspiracją był dziennik a także sam baniak Amnora (Dzięki Roman) , no i szybka decyzja – będzie morskie.

Choć zdaję sobie sprawę że przy 240 litrach nie poszaleję , ale dzięki radom Marcina (StarFish), Romana (Amnor) , Michała (Garden) , Rolanda (Ronin) i kilku innych osób (wszystkim dziękuję) zostały ustalone następujące „osprzętowanie” :

Akwarium - 120x40x50 przednia szyba OPTI WHITE (około 240l)
Sump - 70x35x40 (około 90l)
Dolewka - 25x35x40 (ok. 35l)
Szafka - 123x43x100
Filtr RO - 75 GPD + DI
Oświetlenie – AquaMedic Oceanlight 4 x54W
Świetlówki – Ati Blue Plus, AquaBlue i Koralenzucht New Generation
Pompy cyrkulacyjne - Tunze Nanostream 6055 [2 szt.]
Pompa obiegowa – Mini Red Dragon 5000
Pompy dozujące 8x Doser One
Odpieniacz - Deltec APF600 + pompa New Jet
Filtr węglowy i absorber - Deltec FR509 + pompa New Jet
Filtracja – Purigen i Chemipure Elite
Grzałki – 2 x Jagger 200W
Hydraulika - system Gamrat + śrubunki Georg Fischer
Sterowanie :
- AMR 3.0 sondy PH, zasolenie , redox , temperatura
- Doser One + 2 x moduł 4 pomp dozujących
- 2 x Single controler dla pomp cyrkulacyjnych Tunze
- Aqua Trend automatyczna dolewka

Teraz od początku …….

Po decyzji o zmianie słodkowodnego baniaczka na morski przyszedł czas na działanie i od razu na początku okazało się że to nie tak HOP …. Wydawałoby się że zmienić wystrój w baniaku i osolić wodę (takie miałem pojęcie wtedy) no i wrzucić „parę” złotych i będzie ok, ale po kolei szafka pod akwarium pasująca do wystroju salonu musiała zostać (warunek żony) i tu zaczęły się schody bo szafka nie ma otworów a do tego w środku posiada 2 przegrody wykluczające sumpa.
Szafka trafiła do moich znajomych „meblarzy” i gdy już wszystko było ustalone pod względem usunięcia jednej przegrody w środku i wzmocnienia całości, okazało się w ostatniej chwili że jest za niska że jej wysokość w środku wynosi tylko 62cm a odpieniacz Delteca ma 60cm , trzeba było szafkę jeszcze podwyższyć , w końcu szafka została wzmocniona , „otrzymała” nowe wyższe drzwiczki i jej wysokość w środku wynosiła 84cm …uffff (a to tylko szafka) teraz wygląda tak - po lewej jak wyglądała


Podobny problem był z baniakiem po słodkowodnej zalewce, niestety zrobienie komina i dziur w nim nakazywało rozklejenie całości i klejenie od nowa, więc zdecydowałem się na całkiem nowy baniak o tych samych wymiarach dodatkowo z kominem i 3 otworami pod śrubunki (2x 43mm i 49mm), przednią szybą optiwhite i całość z szyby grubości 10mm. Zrobienie sumpa i dolewki było bezproblemowe.

Ze względu że ubię mieć wszystko od razu (co nie zawsze okazuje się dobre) zamówiłem w między czasie ARM wersje 3.0 od Mufitego (dzięki) który także wykazał się wielką cierpliwością i zrozumieniem odpowiadając na chyba 50 moich wiadomości z głupimi pytaniami o sam ARM ale także i sondy i całą resztę, zostały zamówione także sondy pod AMR PH, Redox i zasolenia. Nie zapomniałem o pakiecie testów w większości Salimetra tylko PO4 będzie odczytywać Mini Hanka Checker. Zaopatrzyłem się w bakterie (te potrzebne i te mniej też) po rozmowie z moim znajomym z Niemiec który powiedział mi, że on korzysta na początku z różnych firm specyfików bakteryjnych i że one w baniaku się uzupełniają, więc zakupiłem Prodibio ,Seachem i Microbe-Lift. To ostatnie dzięki korzystaniu z importu z Azji zamówiłem sobie całą linie (nieobecną w Polsce) dedykowaną dla akwarystyki morskiej (powinna w połowie grudnia być) m.in. Phyto Plus A,b, Reef Complete, Zoo Plus, All In One czy Strontium and Molybdenum.

11 grudnia miał nastąpić 0day i zbiornik miał być przywołany do życia tj odgazowane 40kg skałki , 2 worki żywego piasku i 250litrów biologicznej wody miało tchnąć życie w mój pusty baniak stojący wciąż na środku pokoju. Gdy okazało się że już jest wszystko ustalone że sprzęt już przygotowany to pogoda niestety zaczęła płatać figle ( bardziej pasuje płatać płaty śniegu) i przyjazd osób które miały w akwarium tchnąć życie był pod znakiem zapytania, ostatecznie i Amnor i Starfish dojechali (brawo za odwagę bo pogoda była paskudna) i były wielkie szanse że może wieczorkiem usiądę przed zalanym baniakiem i będę patrzał co wychodzi ze skały lub co nie wychodzi ….

Prace szły bardzo szybko , moment uporano się z otworami przelotowymi w szafce i gdy powoli już przyszedł czas na włożenie do niej sumpa wyniknął pierwszy problem (a jakże muszą być przecież) okazało się ze sump jest 5cm szerszy niż powinien , już nie było ważne czy to był błąd pośrednika podającego zły wymiar czy szklarza że przyciął za szerokie, ostatecznie sump zmieścił się w szafce , ale musieliśmy się pozbyć dolnych zawiasów i samych drzwiczek (zawiasy trzeba przenieść wyżej). Gdy już w sumpie znalazły się pompa , odpieniacz , filtr i cała hydraulika a u góry już było zasypane piachem i została ułożona aranżacja ze skałki, okazało się że w kominie jest woda , mimo tylko kilku centymetrowej warstwy żywego piachu woda przedostała się do komina, werdykt jest tylko jeden – komin od dołu jest nieszczelny !

Reasumując szklarz pozbawił mnie nadziei na zalanie baniaka w tym terminie , gdyż trzeba było wyjąć skałkę i piach i zabrać się za uszczelnienie klejenia baniaka i całość operacji ze względu na schnięcie silikonu przenieść o kilka dni później. Do tego z wymiarami sumpa także się nie popisał. Na szczęście okazał się honorowy i zwrócił wszystkie koszta związane z tym incydentem.
Lekcja dla wszystkich by nie wierzyć zapewnieniom szklarza i samemu sprawdzić szczelność i wymiary zbiorników od razu , a nie podczas montażu czy zalewania
Mając kilka dni czasu zamówię nowy sump , z prawidłowymi wymiarami , dzięki temu nie muszę przerabiać zawiasów i drzwiczek szafki.

Mam tylko nadzieję że w środę lub czwartek (bo wtedy ponownie przyjedzie Starfish) obędzie się bez dodatkowych atrakcji i uda się baniak zalać i wszystko podłączyć.

 

Kolejne dni minęły pod znakiem sprawdzania szczelności głównego baniaka a także sumpa i dolewki, po doświadczeniach nieuszczelnionego komina starałem się dmuchać na zimne. Na szczęście wszystko po zalaniu okazało się szczelne, więc myślę że tym razem sobotnie powtórne zalanie odbędzie się bez przeszkód. W między czasie także otrzymałem już nowy sump z prawidłowymi wymiarami który już umieszczony został w szafce (dzieki temu nie muszę kombinować z drzwiczkami) a w nim sprzęt i prawie skończona cała hydraulika, prawie gdyż ostatnim razem błędnie zostały wysłane rurki i zabrakło 20ki. W tych dniach także doszło kurierem kilka drobiazgów (pokarmy , bakterie i minerały). Nadal czekam na dostawę linii dla morskich Microbe-Lift z Azji (czyżby tam też jak u nas śniegi po drodze ?..), także na ARM od Muftiego.

W sobotę od rana dokończenie hydrauliki i zalewanie , w piątek ponownie muszę pojechać po wodę zasoloną i dojrzałą do firmy Idolek pod Bydgoszcz.

Kilka nowych zdjęć sprzętu , specyfików , a także ujęcie przednie baniaka już na szafce.


Dziś po wielu trudach i przeszkodach nadszedł dzień kolejnej próby zalania baniaka. Pogoda nie była tak wredna jak ostatnio więc Starfish przyjechał dość szybko i od razu wzięliśmy się do pracy, mając zrobioną tydzień wcześniej hydraulikę przez Amnora dziś wydawało się że moment i będzie po wszystkim. Wszystko odbywało się bez przeszkód , zalanie baniaka i sumpa , rozmieszczenie sprzętu , dokończenie hydrauliki do momentu uruchomienia całości i tu od razu big problem. Po ponownym uruchomieniu całości pompa Red Dragon odmówiła działania i od razu nasuwa się pytanie 1,5 tys pompa i padła ?? Okazało się że wirnik się złamał i kolejna próba zalania baniaka wisiała na włosku. Ja już powoli wpadałem we depresje jak pomyślałem że pompa trafi do serwisu i dopiero po 14 dniach roboczych (czyli w połowie stycznia) wróci do mnie. Wiedząc że taki problem może rozwiązać Skiba , zadzwoniłem do niego i okazało się wirnik do takiej pompy ma jego znajomy w Pile (Dzieki Skiba), więc już za chwile siedzieliśmy w samochodzie do Piły 320km w obie strony, po godzinie 19tej pompa jak i cała reszta sprzętu działały a akwarium mimo jeszcze mętnej wody już cieszyło oko . Do wody trafiły bezpośrednio 2 ampułki Bio Digest i Bioptim i 50ml Microbe Lifta Special Bend i woda zrobiła się nieco trącająca w zapachu , ale wiem że to powinno ustąpić i że to dobry objaw.

Właśnie wsadziłem swoje łapki do baniaka i efekt jest taki.

Obecnie w sumie oprócz dojrzewania którego nie widać nic się nie dzieje, a ja poza patrzeniem i ciągłym przestawianiem skały jestem bezrobotny. Dolewka działa bardzo dobrze i wciąż uzupełnia wodę którą ja wynoszę na rękach i przy wyciąganiu skałki, może przez to spadło nieco zasolenie do 1.018, ale w sumie nie wiem czy spadło gdyż woda (dojrzała) którą zalewaliśmy była z 2 źródeł i uzupełniona RO, przy pierwszej podmianie spróbuje zrobić nieco bardziej zasoloną wodę więc powinno się podnieść. Pewnie byłoby łatwiej mierzyć zasolenie , ale niestety jeszcze ARM od Muftiego nie dotarł i wszystko sondy leżą bezproduktywnie. Do tego uznałem że warto mieć kilka produktów do mierzenia zasolenia widząc jakie różne wyniki nam serwują i postanowiłem zakupić refraktometr który na pewno się przyda Knopa lub Hanny.

4 dni po zalaniu .
Po wykrystalizowaniu się wody dojrzewający baniaczek wygląda tak